Kocieuszy | wegański styl życia: Bazy dla wegańskich naturalnych maseczek

Bazy dla wegańskich naturalnych maseczek

21:41

Bardzo lubię domowe maseczki. Jednym z powodów, dla których odkładałam w czasie moje oficjalne przejście na weganizm było właśnie to, że nie miałam pojęcia na czym mogłabym je opierać, jeśli nie na jogurcie czy miodzie. Na szczęście szybko się okazało, że moje obawy były bezpodstawne - weganie wcale nie muszą się ograniczać w kwestii naturalnej domowej pielęgnacji i mają do wyboru sporo produktów, które można wykorzystać jako bazę do maseczek.



Jakie wegańskie produkty mogą nam posłużyć jako baza do wegańskich domowych maseczek?


  • woda (klasycznie i mało wymyślnie, może się nie sprawdzić w przypadku niektórych składników i typów cery)
  • oleje i olejki (te z kolei mogą nie odpowiadać cerom tłustym i trądzikowym, ale może jakimś rozwiązaniem będzie w tym przypadku poszukanie lżejszych, nie zapychających olejów)
  • mleko roślinne, np. sojowe (najlepiej o jakimś prostym składzie)
  • sojowy jogurt naturalny
  • wegańska śmietanka (sojowa - np. z Carrefoura, ryżowa, owsiana etc.)
  •  żel hialuronowy/aloesowy (do kupienia w sklepach z półproduktami kosmetycznymi)
  •  syropy (np. z agawy, klonowy)
  • syrop daktylowy lub zblendowane daktyle (daktyle stosowane zewnętrznie mają podobno bardzo pozytywny wpływ na cerę, zamierzam to sprawdzić w najbliższym czasie)
  • zmiksowany banan lub inne owoce
  • sztuczny miód (sztuczny miód składa się zazwyczaj z samego cukru i innych słodzików, dlatego nie zamierzam go polecać do jedzenia, ale w maseczce to co innego)
  • sok owocowy (bardzo lubię dodawać do maseczek sok ananasowy, ze względu na jego właściwości złuszczające)
  • krem do twarzy (najlepiej jakiś neutralny, prosty krem nawilżający albo krem dla dzieci Babydream)
  • zwykła nawilżająca maseczka


Jak widzicie, opcji na zastąpienie produktów odzwierzęcych w domowej pielęgnacji jest sporo, i po raz kolejny okazuje się, że weganizm nie musi być wcale tak ograniczającym wyborem, jak na początku mogło nam się wydawać.

Wciągnęłam się ostatnio w domowe maseczki i peelingi (głównie te mające na celu redukcję przebarwień i wyrównanie kolorytu cery), w efekcie czego wiele produktów spożywczych przeniosło się z mojej kuchni do łazienki, więc pewnie jeszcze nie raz będę tu poruszać ten temat.


Zobacz jeszcze:
Odmładzająca maseczka z białej fasoli
Peeling z kawy i cynamonu

You Might Also Like

2 komentarze

  1. ja bym dodala jeszcze serum albo hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym dodala jeszcze serum albo hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń